Pani Jania
Pani Janina Dąbrowska mieszka samotnie w przedwojennej kamienicy, na Pradze Południe w Warszawie. Od 20 lat karmi bezdomne koty. Okoliczni mieszkańcy (głównie ci młodsi) znęcają się nad zwierzętami i są przeciwni ich karmieniu. Cztery lata temu spalono żywcem 10 kotów pod jej oknami.
Pani Jania ma teraz 79 lat i trudem wchodzi po schodach.
Żeby nie być zauważoną w pewnych miejscach, codziennie wstawała o 4 rano i chodziła karmić.
W strachu.
Teraz leży w szpitalu, miała mieć operacje ale jej stan pogorszył się (jedzenie szpitalne), prawdopodobnie wróci do domu. Jest samotna, była w klasztorze klauzulowym przez ok. 30 lat. Wyszła z klasztoru bo nie mogła wytrzymać presji i odosobnienia.
Pomimo swojego wieku i choroby, ma siłę przeciwstawić się otoczeniu i robić to co dobre.
Jest szczęśliwa.
Kliknij na zdjęcie

Jej.. złapało mnie Kuba “coś” za serce po obejrzeniu tego twojego reportażu. Pokazywałeś przecież mi te zdjęcia wcześniej…widziałem je prawie wszystkie, no może z wyjątkiem tych ostatnich ze szpitala. Ale ten krótki opis chyba zrobił swoje. Osobiście uważam, że odwaliłeś kawał solidnej, szczerej roboty. Dobrej roboty. Dla tej pani też tą dobroć z siebie wydobyłeś. Wysłuchałeś ją…dla niej może to było światełko w tunelu niezrozumienia o..a ja od siebie…po prostu mam powód do modlitwy. I już. Dzięki Kuba. Czekam na kolejne!
Dzięki Daniel : )
Modest.
Nie wiem co to miało znaczyć.
Może to zabrzmi trywialnie, ale mało brakowało i rozkleiłabym się totalnie oglądając te zdjęcia. Są niesamowite, a Ty dzięki nim potrafisz robić z ludźmi dziwne i niesamowite rzeczy. Ja zostałam urzeczona.
Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze znów się spotkamy
Buziaki
dobrze to słyszeć. dziekuje
Super jest to zdjęcie, szeroki kąt jak znalazł do tego ujęcia, dynamika super oddana. Ekstra :)
brawo.