Wróciłem z Kosova.
“w podróży niebo się uchyla”
Więcej prawdy we wszystkim.
Poczułem Kosovo na sobie.
Czasami tylko ciężko, choć czasem musi byc.
W przyszlym tygodniu do Chorwacji i Czarnogory z Marta.
Mam troche zdjęć i do napisania.

kosovo
Jestem w Kosovie, Prisztinie.
Rower zostal w Belgradzie w hostelu.
Zaraz jade z powrotem do Belgradu i powoli chyba wracam.
Jest dobrze.




1 comment