
Wczoraj w nocy wrocilem z Opavy. A jutro rano jade do Łodzi i mam sesje egz. Dzis caly dzien zmagam sie z drukarka epsona, ktora zle drukuje. Zaraz jeszcze do ciemni. Ciężki, pracowity dzien z bolącą głową na karku.
Zmeczony.
Moja wystawa w Galerii OBOK zpaf bedzie: 19 sierpnia- 11 wrzesnia, to juz ostateczny termin. Byly jakies komplikacje i sie wszystko poprzesowało. no
Na wiosne jade rowerem na kilka tygodni do Mołdawii. Czuje duza potrzebe zrobienia dokumentu o kraju gdzie jeszcze europejskość nie dotarła. Ciagnie mnie strasznie. Zregenerować i otworzyć umysł
trzeba zacząć szukac sponsorow.
ale jestem zmęczony
Proza zycia
robiac zdjecia na stadionie i targowisku “europa” nasluchalem sie juz wielu rozmaitych grozb i pogrozek. wczoraj murzynscy bracia oswiadczyli ze jesli nie przestane t0 “przejmą moj aparat” (o ile dobrze zrozumialem) No i chcieli zebym skasowal zdjecia z kliszy. Gdy powiedzialem im ze to niemozliwe, poczuli sie urazeni i musialem sie oddalic.































