#Notatnik

Ukraina

Posted in Głowna / Main, Podróż / Travel, Reportaż / Reportage by ja on May 17, 2009

Jezdzilismy duzo starymi szlakami. Niektore drogi byly tak stare ze w ogole ich nie bylo. Czulismy sie troche jak na alasce – zresztą tak to wyglądało. Najciezszy odcinek pokonywalismy przez dwa dni. Najpierw wpychanie roweru na przełęcz po gorskiej drodze którą wywozi sie wycinane drewno (bloto z benzyna, polmetrowe wyrwy w ziemi i mnostwo grubych galezi) a potem 1,5 dnia przedzierania sie przez puszcze.   “Dawna rosyjska droga wojenna” tak na to mówili tubylcy. Byly dwie opcje – albo schodzenie lodowatym potokiem, albo przebijanie sie przez stary bagnisty las gdzie bylo mnostwo pozwalanych drzew. Kilka minut w wodzie i nie czujesz stop. W nocy przymrozki. Zero cywilizacji.  Teren ciezki do przejscia pieszo a z rowerem totalny masochizm. Jednego dnia rano, zobaczylismy slady niedzwiedzia kilkadziesiat metrow od namiotu. Jedna z ciezszych wypraw. Osobiscie nie mam przekonania do czegos takiego. Z jezdzeniem ma to niewiele wspolnego. No ale tak trafilismy.

rubajimg_5725male rubajimg_5669male rubajimg_5705male rubajimg_5732male

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: