#Notatnik

Posted in Notatnik / Note, Podróż / Travel, Słowa / Words by ja on March 4, 2012

Siedzę w chłodnym pomieszczeniu, na zewnątrz upał, słucham Shankara i Glassa, przez okno widać żółtą ścianę kanionu.
Przez ostatnie dni włóczyliśmy się po górach. Oszczędzę wam może słów o tym jak tu ładnie. Dzień nad najwyższym wodospadem Brazylii był wyjątkowy.

Spędzam też sporo czasu w koronach drzew, pomagam Nikolajowi w budowie domu na drzewie – do czego złapałem nielada smykałkę.
Ludzie wiodą tu życie bardzo sielankowe. Az się nie chce wierzyć w to co się dzieje w Europie. Ciężki absurd.
Pojutrze będę powoli zmierzał w stronę Rio od którego dzieli mnie z 2000km. Transport w Brazylii to skomplikowana sprawa.

Za tydzień będę w Polsce.

Będę chciał wrócić do Ameryki Południowej.

Advertisements

3 Responses

Subscribe to comments with RSS.

  1. Grubas said, on March 5, 2012 at 9:54 pm

    Szczerze zazdroszczę i podziwiam. To że jest Pan gdzieś tam w Ameryce Południowej i robi Pan to co robi, to to czego mi tak bardzo brakuje. Odwaga. Łatwo się ją pokonuje tylko na piśmie. Wszystkiego dobrego.

  2. rubaj said, on March 9, 2012 at 1:42 pm

    Dziekuje
    milo

  3. […] w Brazylii. Wybraliśmy się we trójkę – z Ralucą i Robertem, poznanymi przy budowie domu na drzewie w Valle do Capao, Chapada Diamientina. Wyruszyliśmy dosyć wcześnie, po drodze złapaliśmy stopa […]


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: