#Notatnik

Brazylia #2

Przez dłuższy czas snułem się po dworcu, trochę w poszukiwaniu miejsca do spoczęcia a trochę lunatycznie bez celu. Obserwowałem ludzi i to jak się zachowują, przyglądałem się jedzeniu, przyciągały mnie wszystkie najmniejsze detale.

Po dłuższym czasie ni stąd ni zowąd siadłem na jednej z wielu metalowych ławek. Po tak długim czasie bez jednolitego snu zdawałem sobie sprawę, że gdzie siądę tam usnę. Na kilka minut spuściłem głowę i czując, że zaczynam usypiać podniosłem wzrok. Na ławce naprzeciw zobaczyłem dwie nieznajome a zarazem „znajome” twarze, stertę rozrzuconych przedmiotów, plecaki, gitarę, śpiwory, naddarte ubrania, jakiś kij, w tych stertach siedziało dwóch jegomości i patrzyło na mnie z zaciekawieniem. Okazało się, że zgodnie z moimi podejrzeniami jadą na Rainbow. To był pierwszy dłuższy kontakt z kimś stąd. Mauro i Lucas jechali na stopa z Buenos Aires tj. pochodzili z Argentyny. Mimo zmęczenia długo rozmawialiśmy, a wokół nas rozgrywał się rozmaity nocny teatr dworca głównego Rio de Janeiro. Przetrwaliśmy to wspólnie.

Następnego dnia pojechałem do Guacui a chłopaki jeszcze zostali w Rio. Gdy dojechałem na miejsce okazało się najbliższy kurs w okolice Rainbow będzie dopiero następnego dnia. Kilka sekund później ktoś zaczepił mnie i zaprowadził do hipisowskiego autobusu który jechał z warzywami wprost na Raibow. Droga układa się sama.

Advertisements
Tagged with: , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: