#Notatnik

Back from Rainbow

Posted in DROGA / THE ROAD, Notatnik / Note, Podróż / Travel, Słowa / Words by ja on August 14, 2012

Trzy piękne tygodnie w żywiole. Miałem/ mieliśmy różne przygody, niektóre były trudne. Spotkałem dużo ludzi z poprzednich Rainbow, których fotografowałem. Poznałem też dalsze losy kilku osób. Jedna z nich odeszła. W pewnym momencie wszystko zaczyna się splatać i okazuje się, że wszyscy się znają lub coś ich łączy.

Słowacja jest sielankowa (zawsze myślałem że to sobie wmawiam). To było dobre miejsce na Rainbow. Percepcja przestawiła się na przestrzeń i przyrodę. Pierwszy dzień w kamienicy był duszny i ciasny. Muszę od nowa przyzwyczaić się do miasta i jego mechanizmów. Po powrocie z takiego miejsca pewnych rzeczy kompletnie nie mam ochoty zaakceptować.

Ktoś ukradł nam śpiwory, były na prawdę dobre. Zniosłem to źle. Wolałbym żeby ukradli pieniądze.

Pod koniec zacząłem fotografować, czekałem aż ta potrzeba przyjdzie sama z siebie. Nie robię “materiału”, to co fotografuje i w jaki sposób to robię, jest częścią mnie i opowiada o moim życiu. To ważne.

Wszystko w totalnym chaosie, intuicyjności. Nadpsuty obity aparat, długo przeterminowane filmy których nawet nie wiedziałem ile mam. Naświetliłem wszystko. Kontynuuję moją pracę.

Three beautiful weeks in the element. I/we had a variety of adventures, some of which were difficult. I met many people who I photographed in previous gatherings. I also met the further fate of several people. One of them left. I think there is a moment there every stories become to be coherent, it turns out that everyone knows each other, or they have something  in common.

Slovakia is a farytale (so far I always thought I tell myself that it was) It was right place for the Gathering. Now my perception is set to space around and nature. First day in our tenement house was airless and cramped. I need to get used to the city and its mechanisms from scratch. After returning from that place I do not want to accept certain things.

Somebody stole our sleeping bags -really good ones. I endured it badly. I would prefer to have stolen money.

I started taking pictures at the end of our stay, I waited until this necessity will come by itself, naturally. It’s not “material” for article in newspaper, what I photographs and how I do it, is part of me and talks about my life. It’s important to know.

I worked in exceptionally chaotic and intuitive way. Without paying attention on tools. Camera which works – out-of-order, long overdue negatives, without control how many remained and where I left exposed ones. I used all.

Continue my work.

Pierwsze metry / First meters, by Marta.

Advertisements
Tagged with: , , , ,

One Response

Subscribe to comments with RSS.

  1. Edmund said, on January 1, 2013 at 6:03 am

    My spouse and I absolutely love your blog and find nearly all
    of your post’s to be what precisely I’m looking
    for. Does one offer guest writers to write content available for you?
    I wouldn’t mind creating a post or elaborating on a few of the subjects you write about here. Again, awesome blog!


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: