#Notatnik

Praca Magisterska

Posted in DROGA / THE ROAD, Podróż / Travel, Słowa / Words by ja on May 14, 2014

A więc oto i moja praca. Kilka osób o nią pytało a skoro już ją napisałem, to dlaczego by jej nie udostępnić wszystkim chętnym do przeczytania.

Kuba Rubaj “Motyw drogi w życiu i fotografii”

Sporo pracy. Najwięcej czasu zajęło zebranie i uporządkowanie wszystkich myśli.
Sam proces wielogodzinnego pisania był super doświadczeniem. Potrafi to dać sporo satysfakcji.
Z dzisiejszej perspektywy widzę już, że niektóre myśli można by ująć zgrabniej, trafniej.
Choć to chyba nieuniknione :)

Szczególnie polecam pierwszy rozdział poświęcony uniwersalnej formule Drogi. Polecam nie tylko jako rozdział z pracy Kuby Rubaja :)
Mitologia i Droga to niewyczerpane źródło symboli. Myślę, że można znaleźć tam coś dla siebie.

Możliwym  „celem”  i  jednocześnie  podłożem  podejmowania  wędrówki,  jest
właśnie ta podświadoma, wewnętrzna motywacja, aby przynieść coś nowego, przejść
przemianę, wyjść poza to, co stałe i ograniczające – bez względu na to, czy znajduje
się to w otoczeniu, czy we własnym wnętrzu. Być może każdy kto podąża gdzieś
intuicyjnie,  czy  podróżuje  pozornie  bez  celu  –  odbywa  podróż  w  znaczeniu
mitologicznym, aby w końcu wrócić jako osoba odmieniona. Być może wynika to z
nieznajomości  własnej  psychiki  i  zagubienia,  w  którego  efekcie  intuicja  kieruje
człowieka na cel, nawet wówczas gdy wydaje mu się, że go nie zna. To istotne
wątpliwości, które się nasuwają. Nawet jeśli nie postanowimy ostatecznie rozstrzygać
o słuszności konkretnego wzoru, schematu, to patrząc przez pryzmat mitologii, mamy
szansę  zbliżyć  się  do  odpowiedzi,  albo  przynajmniej  oscylować  w  jej  pobliżu,
rozpatrując ją w ramach uniwersalnej symboliki tam zawartej.

//
So here’s my MA thesis. Several people have asked for it and if I wrote it finally, why wouldn’t it be available, for all to read.

Kuba Rubaj “Motyw drogi w życiu i fotografii”
Work is in polish, sorry :)

A lot of work. Most of the time it took me, to collect and organize all thoughts.
Moreover, this process of  many hours-writing was a great experience for exploring and drawing new boundaries. It can give a lot of satisfaction.
From today’s perspective, I can see already that some thought could be recognized neatly, accurately.
Although it’s probably inevitable :)

I especially recommend the first chapter on universal Road formula.
Mythology and the road is an inexhaustible source of symbols. I think that everybody can find something for himself.

 

Puszcza / Forest

Posted in Notatnik / Note, Podróż / Travel, Słowa / Words by ja on May 14, 2014

Przekazano w moje ręce dwójkę fajnych francuzów, którzy są właśnie w drodze do Mongolii. Wybraliśmy się razem do Białowieży.

Mógłbym pisać długo o puszczy. Pięknie było posłuchać tego miejsca. Jego melodii pełnej życia. Życia, które wybija wszędzie, gdzie znajdzie najmniejszy skrawek miejsca. Życia w ciągłym przepływie, nieskończoności form, płynnej geometrii łączącej światy idei i materii. Życia, leżąc boso w liściach, przy spokojnym, bezpiecznym ogniu dębowego ogniska, po żywiole grzybowej podróży, czując tyle dokoła siebie. Właśnie tak. Piękno i równowaga. Melodia puszczy. Trzeba się tylko wsłuchać, usłyszeć to tam głębiej. Znaleźć swoją “nić w labiryncie”. Potem wszystko zaczyna łączyć się w całość.
Byłem tam tylko kilka dni, ale wracając czułem się jak po dalszej podróży. Nie odległość czyni podróż, podróżą. To wyjście poza znajomy świat, poza schemat, poza znane granice a momentami też i poza komfort czy bezpieczeństwo.

Podróż stopem z obcokrajowcami, przez własny kraj jest ciekawą sprawą. Rola przewodnika, kompana czy mentalnego pośrednika, odkryła nieznane mi aspekty polskości. Fajnie było zobaczyć Polskę oczami obcokrajowca i poznać polskość od innej strony, myślę że tej jaśniejszej i bardziej pomocnej.
Fotografowałem niewiele. Fajnie też czasem nie robić zdjęć. Jeszcze tam wrócę.

Wróciłem wczoraj w nocy, a jutro rano do Łodzi na obronę pracy magisterskiej.

//

Two nice french people who travel to Mongolia, were taken in my hands. We went together to the forests of Bialowieża.

I could write a long time about the forest. It was beautiful to listen to this place. Its melody full of life. Life, which clears where he finds the smallest bit of space. Life in a continuous flow, the infinity of forms, liquid geometry linking the worlds of ideas and matter. Life, lying barefoot in the leaves, in a quiet, safe oak fire, after the exuberant mushroom trip, feeling so much around oneself. Just like that. The beauty and balance. The melody of the forest. You just have to listen, to hear what is deeper. Find your “string in the labirynth”. Then everything is just beginning to coalesce into a whole.

I was only there a few days, but I felt like going back from the further journey. No distance makes the journey, a journey. It is moving beyond the familiar world, beyond scheme, beyond known boundaries and sometimes also outside of the comfort or safety.

Hitchhiking travel with foreigners, through your own country is an interesting case. The role of a guide, a companion or a mental intermediary discovered unknown to me aspects of polishness. It was nice to see Poland through the eyes of a foreigner and learn that polishness from the other side, I think that more helpful and better . I didn’t photographed too much. It’s good to sometimes don’t take pictures. I’ll come back there anyway.

I went back last night, and tomorrow morning to Lódź to my MA thesis final exam.

_MG_1157-Edit

 

Jesień / Autumn

Posted in Notatnik / Note by ja on May 7, 2014

Przeciągnąłem przerwę, ale wracam.
Czasem dobrze jest dać rzeczom poleżeć. Przechować je gdzieś w podświadomości, żeby w pewnym momencie po prostu je zrobić. Same się wtedy robią.

Oto i jesień. Chyba nigdy jeszcze nie przeżyłem takiej jesieni. Ta pora roku zawsze była spokojnym zakończeniem lata w poczuciu nadchodzącej zimy. Mentalnie człowiek wracał do obowiązków, dni były co raz krótsze, wieczory chłodniejsze, a na myśl o zimie, energia jakoś stopniowo uchodziła.
Jednak miniona jesień pełna była energii, jasnych rozbłysków i prostych okryć. Te najprostsze odkrycia są ważne, bo bez nich ciężko pójść dalej. Są jak esencja. Przypomnieć sobie czym jest coś tak fundamentalnego i pięknego jak natura. I poczuć.

“Powiada się, że tym ,czego poszukujemy jest sens życia. Otóż nie sądzę, żebyśmy szukali właśnie tego. Myślę, że tym o co nam chodzi, jest doświadczenie życia jako takiego, tak, by nasze realne przeżycia na płaszczyźnie czysto fizycznej wywoływały rezonans w głębi naszej najbardziej wewnętrznej istoty i rzeczywistości, byśmy naprawdę doznali upojenia faktem życia” — Joseph Campbell “Potęga mitu”

Przypomniałem sobie, jak fajną przygodą może być życie.
Ładne historie rozgrywają się nie tylko „gdzieś indziej”, w „dalekich krajach”, albo w „starych dobrych czasach”, one są tuż obok i czekają tylko na odkrycie.

Nie łatwo o tym napisać w kilku słowach. Piszę o świadomości, doświadczeniach – także tych głęboko mistycznych. A słowa to tylko słowa. Nie da się opisać doświadczenia. Zresztą może wcale nie trzeba?

Zdjęć jest sporo. Bieszczady, Roztocze, trochę Paryża, Lublin i Las. Niech one coś opowiedzą.

/

I came back after prolonged break.
Sometimes it is good to gove yourself time to do things. Store them somewhere in the subconscious, so at some point simply do them. They are actually finished by themselves.

So here is autumn. I think I have never experienced such a fall. This part of year has always been a quiet end of summer with a sense of the coming winter. Mentally, the man returned to duties, the days were at once shorter, the evenings cooler. With the thought of winter, the energy was gradually going out somehow.

The past autumn was full of energy, bright flares, and simple discoveries. These most elementary kind of discoveries are important because without them hard to go further. They are like the essence. Recall something as fundamental as the nature. And feel it deeply.

People say that what we’re all seeking is a meaning for life. 1 don’t think that’s what

we’re really seeking. I think that what we’re seeking is an experience of being alive, so that

our life experiences on the purely physical plane will have resonances within our own

innermost being and reality, so that we actually feel the rapture of being alive. — Joseph Campbell “The Power of Myth”

I simply recalled, how great adventure life can be.

Beautiful stories takes place not just “somewhere else”, in the “distant lands”, or the “good old days”, they are right next door and are just waiting to be discovered.

It’s not easy to write about it in a few words. I write about consciousness experiences – including those deeply mystical ones. Words are just words. It is impossible to describe the experience. However, maybe we do not need to?

Quite a lot of photographs. Bieszczady Mountains, Roztocze, a little of Paris, Lublin and Forest. Let them tell something.

jesien1 jesien2 jesien3