#Notatnik

Lecę

Minęły dwa tygodnie odkąd przyjechałem. Rzeczywistość angielska kształtuje się dla mnie całkiem sprzyjająco. Od jutra zaczynam nową pracę, taką co dużo ludzi chce dostać, podobno spoko. Nie kapie mi na głowę, mam szybki rower i znalazłem kilka dobrych miejsc.
Sporo styczności z polakami, prostotą, prostactwem. Jeśli się tego nie ocenia, tylko spróbuje wysłuchać, przebić przez powierzchowność i zrozumieć, to okazuje się, że to nie są źli ludzie. Na pogodę, odpowiadają pogodą.

GetImage.ashx-1-2

(13.06.2014)

“Lecę do Anglii, wykonałem pierwszy krok. Po ostatnich pięknych tygodniach czuje się o wiele bogatszy (…) Dużo się wydarzyło. Odlatując, spojrzałem w dół na Lublin, zobaczyłem linie torów przecinającą miasto i bez trudu poznałem Nowy Świat, mój świat ostatnich miesięcy. Z góry wyglądał inaczej, był malutki.
Leciałem dalej, samolot przebił się przez konstelacje ciężkich, deszczowych chmur i dotarł do krainy obłoków, gdzie zalały go cieple promienie zachodzącego słońca.
Myślałem o tym, co za mną zostało. Patrzyłem spokojnie w przestrzeń, bezmiar, nieskończony błękit. Patrzyłem na piękno.
Przyszło do mnie kilka myśli. Utkwił mi w pamięci Nowy Świat, który wyglądał jak jedno z tysięcy innych miejsc, był po prostu małym kawałeczkiem ziemi. Ziemi która jest, mała niebieską kropeczką Drogi Mlecznej – naszej galaktyki – a ta jest niewyobrażalnie małą drobinką wszechświata. Ostatnio często o nim myślę.

Jesteśmy niczym wobec nieskończoności ale i wszystkim jednocześnie. Pomyślałem o historiach z ostatnich miesięcy. Przyszło poczucie, że to jedynie fragment, pyłek, malutka cząsteczka Świata. Jak rozbłysk malej iskierki. Albo jak znikający na dłoni płatek śniegu. Mignięcie gwiazdy gdzieś na nocnym niebie. Albo odlatujący w powietrze rozżarzony skrawek ogniska.

Poczułem jakim malutkim pyłkiem tego wielkiego świata jestem ja i moje życie. Poczułem wdzięczność za nie. Poczułem pokorę wobec bezmiaru, wzruszenie i zgodę na to wszystko. Pyłek został wprawiony w ruch. A może osiągnął tylko jakiś kolejny etap. Płynie, szybuje sobie przez przestrzeń i nie pozostaje mu nic innego niż tylko przyjąć to co tam spotka.

Anglia jest tylko etapem, w głębi jednak czuje, że coś się zmieniło, coś nowego się zaczęło. Nic się nie skończyło, to po prostu przychodzi nowe.”
Wszystko to potrwa tylko małą chwilkę :)

Advertisements
Tagged with: , , ,

One Response

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jacek Obloj said, on June 28, 2014 at 1:02 pm

    Witam serdecznie w Anglii.. zmienila sie wiele od 2002, kiedy tutaj przyjechalem… Ale ciagle przyciaga, ciagle mnie fascynuje.


Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: