#Notatnik

Good to be here

Posted in Notatnik / Note, Podróż / Travel by ja on January 29, 2017

Dobrze dotrzeć na miejsce i spotkać znajomych po 50 godzinach podróży. Z lotniska prosto na bazar Belen w Iquitos, dostałem do ręki dwie fajeczki mapacho na przywitanie od znajomej sprzedawczyni. Poza tym od razu spotkałem Matilde, uzdrowicielke u której dietowałem ostatnim razem w Peru. Przeprowadziła się spory kawałek od miasta, ciekawe więc spotkanie. Od razu rozmowa jak byśmy widzieli się 5 minut temu. I tak generalnie, żuję koke, wcinam papaje, mango, kwaśne marakuje czuję się jakbym wcale nie wyjeżdżał, znajome twarze, dźwięki, smaki, nic się nie zmieniło. Jestem trochę śliwka w kompocie :) Lubię tą szaloną dżunglową rzeczywistość. Nie da się tego zapamiętać, trzeba to czuć.

//

Good to arrive to destination and meet friends after 50 hours trip. From the airport went straight to Belen market in Iquitos, received two mapacho cigarettes and welcome greetings, from coleague on market. Then I met Matilde, curandera from Shipibo that was holding my plant dieta last time in Peru. She moved a long piece of the road from this city. Our talk was like we haven’t seen each other for 5 minutes. And generally I chew koka, eating papaya, mangos, sour fresh marakuyas, and I feel like I never left, hihi, known faces, sounds, tastes… nothing changed here. I’m like a plum in a compote :) I like this crazy jungle reality. You can’t remember it, you can just feel it.

img_20170128_091355_005-1male

Advertisements
Tagged with: , , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: