#Notatnik

Accomplishment / Spełnienie

Posted in Głowna / Main by ja on May 5, 2016

Finished my diet, passed by Pucallpa and now in Lima, ready to go.
Masterplant diet with Chiricsanango was something totally incredible. Now I know what masterplant means. Ufff…. Huge change in the body, mind and spirit. Connection with so called source, infinity, absolut, universe, or: God… But this specific word is so full of refundant intelectual concepts.
Its incredible how available it might be, this beauty and depth. And its here, everone have it! Aliveness…

//

Zakończyłem dietę, pojechałem do Pucallpy i teraz już jestem w Limie gotowy do drogi.
Dieta z Chiricsanango była czymś absolutnie niesamowitym, na tle wszystkiego z czym się zetknąłem. Teraz już mam wyobrażenie o tym co oznacza master plant, nauczyciel, mistrz. Ufff…
Wielkie zmiany w ciele, umyśle, duchu. Połączenie z tym co nazywane jest tajemnica, źródłem, kreacją, absolutem, wszechświatem, czy po prostu… Bogiem. Choć za tym ostatnim słowem kryje się masa nagromadzonych, niepotrzebnych koncepcji. Ah.. niesamowite jak to może być piękne i głębokie… I to jest w każdym z nas. Życie…

//

Most of work through meditation and simple presence. Which was needed in difficult diet conditions that I had.

Very strong calling from Himalayas and India! Already before dieta, but so empowered during process. I’m going there.

//

Większość pracy poprzez medytacje, oddech i zwyczajną obecność. Co było bardzo potrzebne w trudnych warunkach, głośnej muzyce i całym wachlarzu innych atrakcji :)

Donośne wezwanie w Himalaje i do Indii. Które w czasie diety nasiliło się bardzo. Wybieram się!

image

image

Although life will show and verify the real changes so will not write too much. A lot of gratitude to chiricsanango and Matilde.

//

Tak czy inaczej – to życie pokaże i zweryfikuje prawdziwe zmiany. Nie będę za wiele pisał.

Wiele wdzięczności dla Chiricsanango, Matildy i jej rodziny. Wspaniała dieta.

image

Wanted to visit mountains and Quollur Riti pilgrimage once again but not this time. Now there is new things in Europe. Will work with Kambo. In my life appeared also women and love.

//

Chciałem bardzo otwiedzic Andy i jeszcze raz pójść z pielgrzymka Qollur Riti, ale widocznie nie tym razem.
Teraz otwierają się nowe rzeczy w Europie. Przyszła też Miłość…

image

This 8 month travel is going to end. Full of dirt and beauty, roughness and ease. Full of work and after all big gratitude for life. Something ends and something starts.

Goodbye Peru.

//

Zatem kończy sie ta 8-miesięczna podróż. Pełna brudu jak i piękna, trudności jak i prostoty. Wiele pracy, która pomalu owocuje głębokim spokojem i wielką frajdą z życia tu i teraz.

Coś się kończy coś się zaczyna. Do zobaczenia Peru.

image

Lima, 04.05.2016

Advertisements

Work in progress

Working with Kambo and Ayahuaska these days. Two beautiful and powerfull medicines, which coinsides each other so well. Big things are happening for me. I learn a lot at many different depths… My various doubts were answered and creared as well. Received quite big confirmation.

Will write more about Kambo soon.

//

Ostatnimi dni pracuje z Kambo i Ayahuaska. Dwa piękne i potężne lekarstwa, które  bardzo dobrze się integruja i uzupełniają. Dzieją się bardzo duże dla mnie rzeczy. Uczę się wiele, na różnych głębokosciach… Różne wątpliwości zostały rozwiane. Przyszło dość duże potwierdzenie.

O Kambo napiszę więcej niebawem.

image

image

image

image

Fire

Posted in DROGA / THE ROAD, Głowna / Main, Notatnik / Note, Podróż / Travel by ja on November 28, 2015

Lonely freezing fullmoon night. Round Valley, native teritorries.

_MG_5284-Edit

_MG_5309

_MG_5164-Edit

 

Slovakian Rainbow

Beautiful, cozy Rainbow in Slovakia, than small trip to Beskidy mountains in Poland. Uff… many things happened :)

In total Ithere were about 6 weeks on the Rainbows this year. Coming back to any city after this, is not an attractive thing to do.

So now one more trip to the mountains for autumn solestice, and will back to organize things. In two weeks California :)

And soon continuation about Peru.

//

Było piękne, kameralne Rainbow na Słowacji, był mały wypad w Beskidy. Uff, Sporo się podziało :)

Łącznie około 6 tygodni na Rainbow w tym roku. Powrót do miejskiego babilonu po czymś takim, nie wydaje się atrakcyjny.

Teraz jeszcze na chwile w góry, na jesienne przesilene i wracam ogarnąć trochę sprawy. Za dwa tygodnie Kalifornia :)

Niedługo też ciąg dalszy o Peru.

_MG_4527-Edit

_MG_4624-Edit

_MG_4537-Edit

_MG_4534-Edit

_MG_4556-Edit

_MG_4596-Edit-Edit

_MG_4575-Edit

_MG_4549

_MG_4703-Edit

_MG_4560-Edit

_MG_4573

_MG_4567

_MG_4681-Edit

_MG_4589-Edit

_MG_4708

_MG_4741-Edit

_MG_4696

_MG_4654-Edit