#Notatnik

Wykład Kambo, indianie, lekarstwa Amazonii, ceremonie – i co dalej?

Pojutrze o 18:00 w NASzA Przestrzeń Kosmiczna (Wrocław) – prowadzę wykład o Kambo i innych lekarstwach Amazonii. Opowiem m.in jak wygląda to u “źródła” A także jak na znane mi sposoby można wykorzystać i zintegrować potencjał naturalnych lekarstw w życiu codziennym.
Zapraszam!!! :)


Wykład o praktykach i tradycjach plemiennych Amazonii. Jak korzystać z potencjału naturalnych lekarstw w życiu codziennym.

Poszukujemy w życiu zmian, chcielibyśmy więcej energii i motywacji do działania. Chcemy poczuć ulgę i uwolnić się od stresu. Wiele osób wierzy że jeśli pojadą na ceremonię i przyjmą mocne lekarstwa z dżungli – to wszystko się zmieni. Jednak często po upływie czasu – wracają do utartych przyzwyczajeń.

Praca nie kończy się na ceremoniach. Opowiem o tym jak na znane mi sposoby można wykorzystać i zintegrować potencjał naturalnych lekarstw w życiu codziennym.

“Medycyna z dżungli” staje się bardzo popularna w zachodnim świecie. W internecie krąży wiele opinii na temat jej wielkiego potencjału. Krąży także wiele mitów – tak pozytywnych, jak negatywnych. Chciałbym podzielić się obserwacjami – jak sytuacja wygląda “u żródła”.

Opowiem o Kambo, indianach plemienia: Matses zajmującuch się Kambo i Shipibo pracujących z roślinami od pokoleń.

Jeśli starczy czasu, opowiem też o kuracjach roślinnych i Ayahuasce.

Spotkanie odbędzie się w NASzA – Przestrzeń Kosmiczna w Piątek 09.02.2018 o godz. 18:00

Wstęp: 20zł

https://www.facebook.com/events/143171029711279/

Advertisements

Life definiately goes on!

Posted in Notatnik / Note, Podróż / Travel, Polska / Poland, Słowa / Words by ja on October 26, 2017

Cóż mogę powiedzieć.

W mojej codziennej rzeczywistości partnera i ojca – pojawiają się nowe wyzwania i nowe potrzeby. We wnętrzu dokonują się nowe wybory i stopniowo w życiu pojawiają nowe rozwiązania. Czasem w szumie, chaosie i trudach; a czasem łatwo, lekko i przejrzyście – ale wszystko idzie do przodu. Zwykle trzeba się natrudzić, opuścić znajomą strefę komfortu, podjąć próby i zazwyczaj też popełnić jakieś błędy, żeby “pójść dalej”. Wyjaśniło się kilka takich rzeczy, które od dawna czułem ale nigdy nie podejrzewałem że wydarzą się tak naprawdę i tak szybko :) Cieszy mnie to i zaskakuje zarazem. Czasem dobrze jest trochę zaryzykować, włożyć “rękę do ognia” i zobaczyć co z tego będzie…

Zrobiłem sobie przerwę od pisania tutaj. To była wypadkowa różnych przyczyn: Trochę chciałem odpocząć i przetrawiać intensywną rzeczywistość nie myśląc (choćby i co jakiś czas) o jej  pokazywaniu i nazywaniem słowami. Trochę więc odpuściłem żeby na nowo odnaleźć motywację, sens i środek ciężkości. Jesień to fajny czas, las niesamowicie pachnie, liście spadają, kolory tętnią, grzyby rosną. Uwielbiam jesienne powietrze, zapach ziemi. Natura na chwilę obumiera aby móc odrodzić się na nowo. Jesienią wiele rzeczy się mi się z życiu wyjaśnia. W końcu więc, gdy nieco się wyklarowało poczułem, że znowu coś bym napisał.

Szczerze mówiąc teraz nawet nie wiem od czego miałbym zacząć.

Ojcostwo i cała gama uczuć, przeżyć, obserwacji – coś wspaniałego i można to zrozumieć jedynie przez doświadczenie tego. Natura, góry, cisza, rozmyślania nad świadomością, życiem, wszechświatem, duchowość. Społeczność, znajomi, rodzice, dzieciaki i plemie które razem tworzymy. Praca z ludźmi, praktykowanie Kambo, dwa retreaty które zorganizowałem, poprowadziłem i trochę ku swemu zaskoczeniu – było naprawdę super, wygląda że będę to robił częściej. Piękne czeskie Rainbow, Białe Karpaty, magiczny bukowy las, ludzie drogi, opowieści, muzyka, nowi przyjaciele. Generalnie więcej fotografii, zupełnie na luzie i bez zbędnego zastanawiania się :)

A na końcu joga i medytacja, które stanowią kolejne nowe/stare odpowiedzi i obrany kurs. (Napiszę więcej w następnym wpisie)

 

Paradoksalnie jak na niepokazywanie zdjęć – składając ten wpis odkryłem, że zrobiłem ich tego lata całkiem sporo…

Mam nadzieję że oddają choć odrobinę klimatu, energii, piękna tych miejsc, momentów i ludzi…




 

Kolejne pożegnanie / Another farewell

Kolejne pożegnanie z Peru. Było pięknie! Całkiem pracowicie ale wszystko udało się zrobić, spędzić chwile z pięknymi ludźmi, spotkać się z dżunglą i żabkami, nacieszyć roślinnymi i kuchennymi cudownościami, których nie ma nigdzie indziej. A przy okazji tego wszystkiego – także dostrzec i nauczyć wielu nowych rzeczy. Baterie naładowane, komary też trochę podjadły hihi. Z pogodą wracam do zimy, wioski i niebawem powiększonej rodziny <3 :)

Do zobaczenia Amazonio!

Another farewell with Peru. Happy one, it was beautiful time! Pretty busy but managed to do everything, spend moments with beautiful people, meet the jungle and froggies, get enjoy of the plant and culinary marvels that can’t be found anywhere else. And by the way it all – also perceive and learn many new things. The batteries charged, mosquitoes also a little devoured hihi. With calm and serenity coming back to winter village and family that will become larger soon <3 :)

See you again Amazonia !

img_0057

img_9599

img_9617

img_9765

img_9786

img_9879

img_9893-edit-2

img_9900-edit

img_0071

img_9917

img_0045

img_0065

img_0067

 

Jeszcze raz Peru // Once again Peru

Hejho

Wykorzystuję “wolne” pozostałe mi przed zostaniem Tatą i jadę na dwa tygodnie do Amazonii spotkać się jeszcze z dżunglą. Miło jest jechać z poczuciem że odwiedzę dobrych znajomych.

W dżungli będę m.in robił małe zapasy. Rozważam możliwość przyjmowania zamówień na deszczułki Kambo i niektóre rośliny. Ale jeszcze o tym napiszę.

Będę dawał znaki
Ukłony i promienne pozdrowienia!

//

Hey

Using my still “free time” before I’ll become a father and I’m going to Amazon to meet the jungle one more time. In the jungle among others – will stock up Kambo and some medicinal plants. It feels so good to go there feeling like I’m visiting good friends.
To be condinued
Radiant blessings!

_mg_9751-edit

_mg_0923-edit

_mg_6119

_mg_6599-edit

_mg_9994-edit

_mg_1130