#Notatnik

Zakończenie!

Posted in Joga, Notatnik / Note, Studia, Słowa / Words by ja on December 22, 2017

Zakończenie tego kursu było na swój sposób znaczące i symboliczne. Coś się w tej przestrzeni otworzyło, przybyło, pomieszało, uporządkowało, spełniło i zamknęło. Zaraz po słowach ostatniej osoby i grupowych zdjęciach kursantów, lunęła wielka ulewa (pierwsza od 6ciu tygodni) która jakoś symbolicznie zamknęła ten etap, przyniosła ulgę – zmywając intensywność i napięcie kursu.

/

Closing ceremony of the course was meaningful and symbolic in the way. Something has opened in this space six weeks earlier, then started to grow, then got mixed up, then got organized, fullfilled and closed. Soon after last speach and group photos heavy rain arrived (first serious rain since six weeks) and symbolicly closed this stage, bringing relief – and washing intensity and tension of the course.

_

Nie było to takie zetknięcie ze “źródłem” jak sobie wcześniej wyobrażałem. Historia i podwaliny z których wywodzi się Joga, okazały się w dużej mierze inne niż moje wcześniejsze wyobrażenia i obiegowe “mitologiczne” wierzenia na jej temat. Dobrze jest poznać więcej szorstkich faktów i odróżnić je od “modnych” i wygodnych – ale jednak mitów. Joga nie jest taka stara jak mi się wydawało. Nie każda Joga jest dobra. Źle praktykowana Joga może być bardzo szkodliwa dla stawów i kręgosłupa. Indie też w dużym stopniu okazały się inne niż sobie wyobrażałem, zobaczyłem jednak bardzo mało. Okolica Rishikesh w której odbywał się kurs, przypominała bardziej resort turystyczny aniżeli jakieś autentyczne i życiowe miejsce. Ale cel i priorytety były inne. Fajnie było by spotkać tamtejszych ludzi z wysokich gór, ale to już plan na kolejną… tym razem rodzinną wyprawę :)

/

This whiole course and India experience wasn’t a drinking from the “source” as I imagined before. It wasn’t Peru-like experience at all. History and roots from where Yoga comes from – proved to be different than I imagined and heard in “mithic” common opinions. Its good to learn more rough facts and distinguish them from “fancy” and “nice” but still illusionary myths. Yoga is not as old as it seemed before. Not every Yoga is good for you. Badly practiced Yoga is in fact very harmful for your joints and spine. Well, India to large extend weren’t as they seemed before – too. Although I’ve seen very little. Area of Rishikesh where my course took place seemed more like tourist resort than authentic and place of real life. Purpose and priorities were different though. Would be nice to meet people from high mountains – but it will be a plan for the next thip.. with whole family this time :)

__

Dużo się nauczyłem. Szczególnie anatomii i praktycznych zasad biomechaniki, tak żeby praktyka Jogi przynosiła więcej “pracochłonnego” zdrowia i pożytku niż efekciarsko-akrobatycznych sztuczek prowadzących do kontuzji.
Poprawiła się moja postawa, mniej się garbię, kilka innych rzeczy w ciele też się naprawiło. Znacznie też wzrosła świadomość i rozeznanie ogólnej sytuacji – zatem wiem nad czym muszę pracować. Trochę tego jest… :)

Warto było podjąć to wyzwanie i postawić się na krawędzi. Co tam, warto było się i nawet zadłużyć żeby to zrobić. Mimo że nie było łatwo, to bardzo się ciesze i czuję wiele bogatszy z tymi doświadczeniami.

A teraz, gdy już wylądowałem w zimowej ojczyźnie – stanąłem na ziemi i dotarło do mnie, że muszę się nauczyć robić jogę po Polsku hehe :)

/

I learned a lot. Specially anathomy, and practical rules of biomechanics – so the practice of Yoga brings more “hardworking” health benefits than fancy-acrobatic-spectacular tricks that bring to injuries – after all.

My posture has improved, back is less crooked. Few other things in the body got fixed too. General body awareness expanded largely – so now I know what I need to work on. There is a bit of it… :)

It was worth to take the challenge, and touch the edges. Damn, it was even worth to run into debt – to make it happen. Although it was not easy, I am very happy and feel much richer with these experiences.

And now while I’ve landed in the winter homeland – I stood on the ground and realized that I have to learn to do yoga in Polish hehe :)

Eh, misja wykonana. Czas wracać do moich dwóch kobiet, które czekają w domu :)

Advertisements

Ostatnie dni Kursu Jogi w Indiach

Posted in Joga, Notatnik / Note, Podróż / Travel, Studia by ja on December 20, 2017

Ufff, mam to już za sobą. Końcówka była najbardziej intensywna z całego kursu. Jako przyszli nauczyciele mieliśmy poprowadzić własne zajęcia. W czasie kursu stopniowo zdawaliśmy 7 egzaminów z naszego uczenia. Po każdym egzaminie dyskusja w kręgu, gdzie każdy uczestnik może podzielić się wrażeniami po “zajęciach” kolegi. Duży proces grupowy na wielu poziomach i spora praca interpersonalna, bo ma się z tymi ludźmi do czynienia przez 5 tygodni od 6 do 19-30.

Oceniane są takie rzeczy jak trafność, spójność, dynamika instrukcji i dawanych korekt, ogólna pewność siebie, samoprezentacja, emisja głosu, kontakt z uczestnikami i wiele innych czynników której trudno byłoby wyodrębnić konkretnymi sformułowaniami.

Uczyłem przez kilka lat fotografii, ale joga to coś zupełnie innego :) W trakcie praktyki jogi, nauczyciel nie daje jedynie suchych i mierzalnych instrukcji anatomicznych. Joga to coś więcej niż gimnastyka. Nauczyciel tworzy pewien rodzaj przestrzeni, dzieli się swoją energią, daje instrukcje, ustawia w pozycji – ale oprócz tego – swoim własnym rozumieniem/czuciem/świadomością pomaga lepiej zrozumieć ciało od szczegółu do ogółu i skierować tam koncentrację. Niektóre pozycje (asany) są trudne do utrzymania – szczególnie te stojące. Wtedy nauczyciel powinien wnieść więcej dynamiki – swoim głosem, intonacją, gestami. Jeśli uczy trudnych pozycji, musi empatyzować się z uczestnikami, nie trzymać ich tam za długo. A to wymaga pełnej koncentracji tu i teraz. Głośno i wyraźnie – trzeba dawać jasne polecenia, obserwować uczestników, wprowadzać poprawki, jednocześnie cały czas pamiętać o upływie czasu i ilości ich oddechów w pozycji. W większości asan stojących, zrobionych prawidłowo – trudno jest długo wytrzymać.

Trzeba więc opanować w małym palcu całą anatomiczną terminologię, biomechaniczne działanie asan, środki bezpieczeństwa, instrukcje werbalne, tendencje, korekty werbalne i manualne – ogólne i szczegółowe. Wszystko po angielsku. Opanowanie tego w stopniu intuicyjnym – czyli rzucanie sensownymi komendami i instrukcjami “w nocy o północy” zajęło trochę czasu. I w nieoczywisty sposób pochłania to wiele więcej energii niż nauka i praktyka w własnym języku.

Na początku było super a pod koniec drugiego tygodnia nieco osłabłem. W procesie przetwarzania tych wszystkich informacji i praktykowania codziennie co najmniej dwa razy – zatarło się wcześniejsze rozumienie jogi. Wszystko to było dużym wyzwaniem i niejednokrotnie stąpaniem blisko granic zmęczenia fizycznego i psychicznego. W ogólnym zmęczeniu, braku światła i ciągłym przebywaniu w pomieszczeniach – topniał mój dystans wobec wątpliwości, zwątpienia i ogólnego pesymizmu – czy to wszystko ma sens. W trakcie dni wolnych – niedziel – cieszyłem się nic nierobieniem i byciem w miejscach mocno nasłonecznionych.

Za to w ostatnim tygodniu na ostatnim egzaminie – siły i flow w końcu powróciły i wszystko zaczęło układać się w sensowną, organiczną całość. Zamknięcie kursu i ostatnie egzaminy poszły mi bardzo dobrze. Jestem mega zadowolony, warto było. Choć momentami był to hardcore.

Do późnej nocy.

I od samego rana.

Structure alignment

Anatomia

Niedzielny widok z małpiego tarasu na drugim końcu Rishikesh.

Zakład fryzjerski.

Urdhva mukha svanasana

Feedback circle

Ram Julha, Ganges

Niedzielny widok na drugim końcu Rishikesh numer dwa :)

Joga Nidra

Metodologia nauczania

Potrzeba słońca.

Niezmordowany towarzysz codziennych zmagań :)

Praktyka własna

Każdy przygotowywał własne zajęcia o innym przeznaczeniu.

Obserwowanie szczegółów anatomii innych uczestników, dobieranie asan i ćwiczeń by poprawić równowagę i symetrię w ciele.

Ostatnie szlify przed ostatnim egzaminem.

Utrwalamy, rysujemy co się rozciąga, co się napina i co-gdzie zmierza.

Analiza dystrybucji ciężaru.

Końcówka

Ostatnie zajęcia.

Historia Jogi