#Notatnik

Rainbow Lithuania

Posted in Głowna / Main, Podróż / Travel, Słowa / Words by ja on August 21, 2015

To Rainbow było dla mnie czasem spotkań. Spotkań z przyjaciółmi i rainbowowymi znajomymi, widywanymi raz na kilka lat. Spotkań wyjątkowych, podarowanych, z ludźmi którzy przynoszą ze sobą coś cennego. Spotkań z deszczem, wiatrem, lasem, łąką, gwiazdami, słońcem, księżycem, poranną rosą. Spotkań z żywiołem, wynurzając się i biorąc oddech w czyściutkiej, rześkiej wodzie jeziora, chwilę po wyskoczeniu z sauny.

Spotkań z samym sobą, w spokoju na uboczu Rainbow, których było tam chyba najwięcej. Spotkań z ciszą, otwieraniem głosu i śpiewem dla śpiewu, rytmem bębna, pieśniami fletu, dymem mapacho. Spotkań z medycyną i duchami.

W moim życiu pojawia się co raz więcej muzyki – tej granej też. Ostatnio często też nie robię zdjęć. Z uśmiechem pozwalam chwilom przemijać. Doceniam tą głębię i piękno chwil “tu i teraz”, jak podarunek którego nie odda żadna namiastka. Jeśli robiłem jakieś zdjęcia, to bardziej tak jakby one same się robiły. Nic na siłę. Taszczyłem też ze sobą wielki, ciężki aparat, którym fotografuję serię o Rainbow od 6 lat i nie zrobiłem nim ani jednego zdjęcia.

Za kilka dni ruszam na Rainbow Karpackie, na Słowację. Do tego czasu mam nadzieję spędzić trochę czasu ze słowami, obrazami i trochę się tym podzielić :)
//
This Rainbow was mostly time of meetings for me. Meetings with friends, rainbow colleagues which I meet once for a few years. Meetings, special and donated in some way, with the people who are giving something precious just by themeselves. Meetings with rain, wind, forests, meadows, stars, sun, moon, morning dew. Meetings with element, when you emerge to the surface of clear, fresh water and take a deep breath, just after sauna.

Meetings with itself, in peace, out of the way, of which there were probably the most. Meetings with silence, with singing and opening voice, rhythm of a drum, flute songs, mapacho smoke. Meeting with medicine and spirits.

There is more and more music in my life – this played by myself too. And recently I often don’t take a pictures. I let go of the moments, with a smile. I appreciate this depth and beauty of moments “here and now”, like a gift which cannot be replaced by any kind of record. If I took some photographs, it was more like – they were taken by themselves. Nothing by force. I also carried big and heavy camera which I use to photograph Rainbow Series since 6 years, and I didn’t take any picture.

In few days I’m gonna leave to Carpathian Rainbow in Slovakia. Till this time I’ll spend some time with words and images and share it here :)

_MG_4345-2

_MG_4352

_MG_4373-Edit

_MG_4335

_MG_4380-Edit

_MG_4422-Edit

_MG_4339

_MG_4484

_MG_4473

_MG_4383

_MG_4476-Edit

_MG_4494

 

Advertisements
Tagged with: , ,

Przelot / Passage

Posted in Podróż / Travel by ja on July 24, 2015

Nie było zbyt wiele czasu na pisanie, jest kilka małych szkiców ale zostało jeszcze dużo do opowiedzenia.
Zaraz po powrocie z Peru, wyjazd do Portugalii dla rodziny, a chwilę potem Szwajcaria do roboty na kilka dni. Wróciłem stopem z 2 dni temu i już dziś jadę na Rainbow na Litwę. Czuję już zmęczenie tą europejską wersją przemieszczania, miastami i urywkowym snem. Teraz w końcu, po 3 letniej przerwie na dłużej odwiedzę Rainbow i las.
Jest dużo dużo do pokazania, ale cóż robić, póki co się na to nie składa. Wracam za 2-3 tygodnie.
Aho!

//

There weren’t too much time for writing, there are some drafts, but there is still a lot stuff to share. Soon after I came back from Peru, I went to Portugal for family, then Switzerland for a while to work. Two days ago came back by hitchhiking and today I leave to European Rainbow Gathering to Lithuania. Feeling tired after all this movements in its european version, cities and unregular sleeping. Now finally, after 3 years of break will visit Rainbow and woods for longer time.
There is quite a bit stuff to share, but what can I do, so far haven’t had good opportunity to do that. Coming back in 2-3 weeks.
Aho!
0003-2

European Rainbow Gathering Finland, 2010.