#Notatnik

W Polsce

Posted in Podróż / Travel, Polska / Poland by ja on June 22, 2016

Powrót do Polski zajął jeszcze nieco czasu po wylądowaniu. Europa jest jak inna planeta.

Po powrocie niezła kilkutygodniowa gonitwa. A po tak intensywnej diecie i głębokiej przebudowie w Peru, powrót w Polskie warunki i “trawienie tego” zajmuje nieco czasu, tym bardziej gdy rośliny wciąż jeszcze krążą w żyłach.
Po 6 tygodniach mogę powiedziec że mentalnie dopiero zaczynam wracać :)

Dużo nowych rzeczy w Polsce. Praca i nauka o naturalnej medycynie się pogłębia. Zaczęliśmy aplikować Kambo w Polsce i mogę powiedzieć, że pierwsze efekty dają dużo radości :) Kursuje/emy pomiędzy Lublinem a Wrocławiem z małymi przystankami w Warszawie.

Ale powoli kończy się czas ciągu spraw i siedzenia po miastach. W międzyczasie kupiliśmy Tipi i niebawem rozbijemy je na kilka tygodni w pięknym miejscu niedaleko Wrocławia.

//

Coming back to Poland took a while after arriving. Europe is like other planet.

After return few weeks of pretty intense time. And after such deep and strong diet and transformative work, coming back to Polish environment and “digesting things” takes its time, specially when you still feel plant medicine in your vains. After 6 weeks can say that I started to come back mentally :)

Some new things in Poland. Working and learning about natural medicine is going deeper.  We started applying Kambo in Poland and first results gives lots of happiness :) Me/we are moving between Lublin and Wroclaw with little stops in Warsaw.

But time for cities and endless tasks is slowly ending. Meanwhile we bought teepee tent and soon we will put it up in beautiful place near to Wroclaw.

_MG_7270-Edit

IMG_5276

_MG_7477-Edit-Edit

13308548_188690341526635_7341841415123842116_o

Advertisements
Tagged with: , ,

Wiosna / Spring

Posted in DROGA / THE ROAD, Notatnik / Note, Podróż / Travel by ja on July 30, 2014

Wiosna.
Historia z Jesieni, Zimy, toczy się dalej.
Ciężko napisać mi coś o tym czasie. Był piękny, po prostu :)
Baśń – to słowo, które wciąż mi się nasuwa. Tak to pamiętam i tak się tym podzielę.

Na końcu są zdjęcia, które zrobił Mateusz w dniu mojego wyjazdu.
Zdjęcie z ludźmi w sali, zrobił Robert Danieluk, to początek mojej obrony magisterskiej.
Rysunek przedstawiający mnie w Białowieży, wykonała Julie.
A zdjęcie na dachu zrobił Grzesiek.

//

Spring.
The story from Autumn and Winter, continues.

It’s hard to put a word about this time. It was beautiful. Simply :)
Tale – is the word that still comes to my mind. That’s how I recall it, and that’s the way I’d like to share it.

At the end there are photographs taken by my friend, Mateusz Sarello, on the day of my departure.
Photograph with people in classroom, taken by Robert Danieluk, that’s the beginning of my final MA exam.
Drawing depicting me in Bialowieza, made by Julie.
And picture from the roof, taken by Grzesiek Marcinek.

 

“Światło szeleści, zmawiają się liście
Na baśń, co lasem jak niedźwiedź się toczy”

                                                  Tadeusz Nowak

wiosna1wiosna2wiosna3 wiosna4

Jesień / Autumn

Posted in Notatnik / Note by ja on May 7, 2014

Przeciągnąłem przerwę, ale wracam.
Czasem dobrze jest dać rzeczom poleżeć. Przechować je gdzieś w podświadomości, żeby w pewnym momencie po prostu je zrobić. Same się wtedy robią.

Oto i jesień. Chyba nigdy jeszcze nie przeżyłem takiej jesieni. Ta pora roku zawsze była spokojnym zakończeniem lata w poczuciu nadchodzącej zimy. Mentalnie człowiek wracał do obowiązków, dni były co raz krótsze, wieczory chłodniejsze, a na myśl o zimie, energia jakoś stopniowo uchodziła.
Jednak miniona jesień pełna była energii, jasnych rozbłysków i prostych okryć. Te najprostsze odkrycia są ważne, bo bez nich ciężko pójść dalej. Są jak esencja. Przypomnieć sobie czym jest coś tak fundamentalnego i pięknego jak natura. I poczuć.

“Powiada się, że tym ,czego poszukujemy jest sens życia. Otóż nie sądzę, żebyśmy szukali właśnie tego. Myślę, że tym o co nam chodzi, jest doświadczenie życia jako takiego, tak, by nasze realne przeżycia na płaszczyźnie czysto fizycznej wywoływały rezonans w głębi naszej najbardziej wewnętrznej istoty i rzeczywistości, byśmy naprawdę doznali upojenia faktem życia” — Joseph Campbell “Potęga mitu”

Przypomniałem sobie, jak fajną przygodą może być życie.
Ładne historie rozgrywają się nie tylko „gdzieś indziej”, w „dalekich krajach”, albo w „starych dobrych czasach”, one są tuż obok i czekają tylko na odkrycie.

Nie łatwo o tym napisać w kilku słowach. Piszę o świadomości, doświadczeniach – także tych głęboko mistycznych. A słowa to tylko słowa. Nie da się opisać doświadczenia. Zresztą może wcale nie trzeba?

Zdjęć jest sporo. Bieszczady, Roztocze, trochę Paryża, Lublin i Las. Niech one coś opowiedzą.

/

I came back after prolonged break.
Sometimes it is good to gove yourself time to do things. Store them somewhere in the subconscious, so at some point simply do them. They are actually finished by themselves.

So here is autumn. I think I have never experienced such a fall. This part of year has always been a quiet end of summer with a sense of the coming winter. Mentally, the man returned to duties, the days were at once shorter, the evenings cooler. With the thought of winter, the energy was gradually going out somehow.

The past autumn was full of energy, bright flares, and simple discoveries. These most elementary kind of discoveries are important because without them hard to go further. They are like the essence. Recall something as fundamental as the nature. And feel it deeply.

People say that what we’re all seeking is a meaning for life. 1 don’t think that’s what

we’re really seeking. I think that what we’re seeking is an experience of being alive, so that

our life experiences on the purely physical plane will have resonances within our own

innermost being and reality, so that we actually feel the rapture of being alive. — Joseph Campbell “The Power of Myth”

I simply recalled, how great adventure life can be.

Beautiful stories takes place not just “somewhere else”, in the “distant lands”, or the “good old days”, they are right next door and are just waiting to be discovered.

It’s not easy to write about it in a few words. I write about consciousness experiences – including those deeply mystical ones. Words are just words. It is impossible to describe the experience. However, maybe we do not need to?

Quite a lot of photographs. Bieszczady Mountains, Roztocze, a little of Paris, Lublin and Forest. Let them tell something.

jesien1 jesien2 jesien3

Piszę?

Posted in Notatnik / Note, Słowa / Words by ja on January 23, 2014

Wczoraj spotkałem znajomą po 5 latach. Powiedziała, że wciąż tu zagląda i odczytałem wtedy z jej twarzy ulotny cień – jakby rozczarowania, że niewiele się tu dzieje. Pomyślałem, że wypadało by to wyjaśnić.

Dużo się działo i w sumie trwa to nadal. Na wielu płaszczyznach. Dobry, twórczy czas patrzenia w głąb. Wiele pozornych granic po prostu zniknęło. Myśli i emocje wychodzą na zewnątrz jako słowa i obrazy. Sporo piszę i fotografuję. Tak po prostu.

Myślałem, w jaki sposób to pokazać. Wychodząc z założenia, że nie skrawki, a jedynie autentyczne odbicie tego wszystkiego ma sens, ułożyłem w pionowym pasku chyba z 80 zdjęć, po czym doszedłem do wniosku, że chyba jeszcze nie czas. Nie ma na razie potrzeby, żeby zamykać to w jakieś ramy – wpisów, podsumowań, czy choćby samych słów. Bo po co zamykać w ramy coś, co trwa sobie w najlepsze?

Oprócz tego, piszę mgr. Z tym rodzajem słowa pisanego idzie mi dla odmiany opornie. Został mi niecały miesiąc. Piszę więc.

pisze

Tagged with: ,