#Notatnik

Plemie / Tribe

Jestem już chwilę w Polsce ale jakoś nie czuję żebym wrócił. To tylko przystanek na drodze – a zapowiada się jej co nieco. Mimo to dobrze było trafić w To miejsce, pójść do lasu, pośpiewać łemkowskie pieśni i posiedzieć przy ogniu z ludźmi, którzy czują podobnie. Co raz częściej przekonuję się, że oni mogą być wszędzie – to jak wielkie plemie rozproszone po ziemi. Kilka dni wcześniej wysoko w Andach, podczas ceremonii San Pedro, inne spotkanie, wspólny ogień i podobne uczucie. Za trzy tygodnie zacznie się europejskie Rainbow, potem Karpaty a potem Kalifornia jak dobrze pójdzie. Granice co raz bardziej się zacierają.
Chwała synchroniczności i bogactwu spotkań z właściwymi ludźmi, we właściwym czasie.

//

I’ve been to Poland since a while, but don’t feel I’m back. It’s just a stop on the road – that sill seem to remain quite a lot of. Despite that feeling, it was good to be in this place, go to polish forest, sing old slavic songs and sit next to the fire with people that you feel something familiar. More and more often I’m convinced that this kind of people, you feel kinship with, can be everywhere – it’s like big tribe spread on the earth. Two weeks earlier high in peruvian Andes, during San Pedro ceremony, other meeting, communal fire and similar feeling. In three weeks european Rainbow Gathering will start, than Carpathians, and then with a little luck – California. Boundaries are disappearing more and more.
Glory to all this synchronicity of meetings, with right people in right time.

_MG_4132-Edit

_MG_4123-Edit

_MG_4134-Edit

_MG_4135

_MG_3987-Edit

Advertisements