Boleściwy wpis





Dolorous entry
Kontuzja
Staw skokowy. Nie powiem który to raz bo zabrzmiało by absurdalnie. Nie jest dobrze. Deska nie bedzie juz potrzebna, zostawiłem ja tam.
Wiosna
Mieszkam już w większości jednym miejscu. Tutaj trochę marca i kwietnia. Przestawianie percepcji się na wiosnę, nowe miejsce, zmiany. Ostatnio trochę mało fotografowałem. Może z braku dostępu do ciemni, a może z braku impulsów. Ale myślę że się to zmieni, choćby i to by było inne narzędzie. Idzie wiosna, mieszkał będę teraz w kamienicy w Lublinie. To poczucie nadchodzącej wiosny jest jakieś takie budujące.




Finally I live mostly in one place. Here a bit of march and april. Changing perception for spring, new place, changes. In last time I haven’t been active as photographer. Maybe because I don’t have darkroom, or maybe because of the lack of impulses. But I think I will change soon, maybe may at the expense of another tool. Spring is comming, I will live in old tenement house in Lublin. Feeling of coming spring is very encouraging.
Bahia
Żyje ostatnio w rozbiciu na dwa miasta i trzy mieszkania. Spowalnia to troche pracę. Ale czasem lepiej jak pewne rzeczy czekają, można je sobie spokojnie przemyśleć. Powoli wszystko dojrzewa w głowie, myśli krążą, emocje opadają. Za jakiś czas trochę pokażę i poopowiadam.
_
Last time I live in two cities and in three appartments, so work became much slower. But from the other side sometimes it’s good when some things are wainting, it gives possibility to thing about them silently. I will show and maybe write a few words soon. (and try to send a pictures to everybody for sure, be patient :) ) Kuba 
świetlik
Duzy i ciezki owad. Wyjatkowo ciekawski. Od spodu swiecil na pomaranczowo a od gory na zielono.

Wrocilem
wrocilem dzis nad ranem. fajnie wraca sie ta sama droga ktora szlo sie na poczatku. czlowiek przypomina sobie o czym myslal poprzednim razem. sporo sie zmienilo od tamtego czasu. dawno tak sie nie czulem. z jednej strony taki miesiac nic nie znaczy, po prostu nie wystarczy. z drugiej jednak strony zdarzylo sie tak wiele ze nie jestem w stanie tego jakkolwiek ogarnac. fotografowalem i pisalem, choc to drugie raczej dla siebie samego. teraz czeka mnie odrabianie sporych zaleglosci i przeprowadzka ale mam na to mnostwo energii:) przedemna lezy worek filmow, powycierane buty, zmaltretowany plecak, wszystko jeszcze w pomaranczowym pyle. pewnie minie jakis czas zanim calkiem stamtad wroce, o ile w ogole sie to stanie:)




2 comments